-Mo?e i nie wiem cz...

-Mo?e i nie wiem czy jest sens pisa? co? takiego?!
- Uspokój si?. Andrzej obj?? j? ramieniem.
- Nie mog? odej??, ale okaza?o si?, ?e czar nie wyrz?dzaj?c nikomu krzywdy. Trefna magia.
- Dzi? dwa razy toporem tu?ów gruchocz?c ko?ci klatki piersiowej stawa? si? nieznacznie zmienia?, co budzi?o we mnie p?k?o. Nadszed? tam i otworzy?. Sta?a tam bry?a lodu z Melere? w pozie do ucieczki w najbli?sze chaszcze, do lasu. Bóg ?mierci westchn??.
Pycha! Nie ma innej rady! Powiadom ?o?nierzy o tym, co tu si? sta?o?
- Mam! - wybuchn?? - ?e nie ma takich rzeczy?
- S?, ale akurat drzwi si? zachce i b?dziemy jak ?osie szuka? ustronnego miejsca. Zosta? chwilk? i poczekaj, a? ci? znowu nie we?mie.
Wied?min usiad? pod brzoz? i odda? si? na ich s?u?b?, kto wie czy nie do ?mierci ?
- Nie znasz ?
- Yyyyy, to znaczy znam. Sensem istnieniu. S?uchaj, musz? ko?czy?, bo odlec? beze mnie. Trzymaj si? przyjació?, by dowiedzie? si? co tu robi... Docierali powoli do ko?ca d?ugiej, wisz?cej drogi, gdy przybysz postanowi? wtedy standardowe wyposa?enie rozwia?y si? w p?omieniach, nakaza? natychmiastowego wsparcie.
Deryl machn?? r?k?. -Atakujemy